"Nasza organizacja ma prawo być częścią społeczności LGBT".
Kinderbevrijdingsfront (Front Wyzwolenia Dzieci) to pedofilski klub, który domagał się możliwości udziału w paradzie i usiłował negocjować to z zarządem Pride Amsterdam, wielodniowej imprezy zaczynającej się od marszu . Za swój główny cel uważa "zwrócenie uwagi na prawa pedofilów". Grupa uważa, że Pride Amsterdam powinien być również otwarty dla ludzi, którzy "są zainteresowani dziećmi"
Rzecznik Kinderbevrijdingsfront mówi, że konsultował się z Pride o „skromnym udziale”, ale „natychmiast zostaliśmy wyzwani od przestępców, tylko z powodu naszej orientacji”.
W Holandii zupełnie legalnie w latach 2006-2010 działała Partia na rzecz Miłości Bliźniego, Wolności i Różnorodności (Partij voor Naastenliefde, Vrijheid & Diversiteit, PNVD). Postulowała obniżenie granicy wieku legalnego współżycia seksualnego z 16 do 12 lat, a w dalszym czasie całkowite jej zniesienie. Występowała przeciwko projektom delegalizacji zoofilii, która zdaniem partii powinna być w pełni legalna, o ile nie wiąże się to z nadmiernym wyeksploatowaniem czy maltretowaniem zwierzęcia. PNVD domagała się również zmniejszenia wieku, w którym można występować w filmach pornograficznych oraz wykonywać zawód prostytutki, do 16 lat.
Warto przytoczyć słowa pochodzącego z Holandii polskiego aktora Redbada Klynstry-Komarnickiego, który opisywał historię istnienia… Partii Pedofilów!
Moim holenderskim doświadczeniem jest istnienie partii Pedofili (2006-2010), której jednym z głównych celów była legalizacja związków między dorosłymi i dziećmi od 12. roku życia, w tym pośrednio zmianę kwalifikacji pedofili z „dewiacji seksualnej” na „orientację seksualną”. Przedstawiciel owej partii żalił się, że ponieważ społeczeństwo od czasu głośnych afer pedofilskich nie jest już tak otwarte na osoby o skłonnościach pedofilskich, nie widzi innej możliwości jak wejście do polityki i nagłośnienie ich perspektywy. Środowisko holenderskiego LGBT odcięło się wtedy od środowiska pedofili, choć jeszcze mało jednoznacznie, bo wrodzona tolerancja kazała brać pod uwagę każdą w sposób poważny i kulturalny wyrażoną potrzebę w ramach wolności wypowiedzi.
![]() |
„Czy w PL pedofile są częścią LGBT+, czy nie? Kto czuje się kompetentny odpowiedzieć?” – zapytał na Twitterze Redbad Klynstra-Komarnicki. Wtedy wylała się na niego fala hejtu, a przez łatkę „homofoba” został pozbawiony pracy. opr. na podst: dziennik narodowy.pl, wpolityce.pl, prawy.pl |
Jak pokazują badania naukowców odsetek homoseksualistów, którzy są pedofilami dochodzi do 40 proc. I to oni – jako najgroźniejsi – znacznie częściej molestują dzieci niż tzw. pedofile heteroseksualni. TVN24 i Gazeta Wyborcza- nagłaśniając odrzucanie przez polskie społeczeństwo ideologii LGBT- jednak o tym nie informują i to w chwili największej dyskusji o pedofilii.
22. 06. 2020
Eksperyment Kentlera. Skandal w Niemczech.
W społeczny trend eksperymentów nad dziecięcą seksualnością wpisuje się tzw. „eksperyment Kentlera”, o którym stało się głośno kilka dni temu za sprawą publikacji raportu badaczy z Uniwersytetu w Hildesheim na zlecenie Berlińskiego Senatu ds. Nauki, Młodzieży i Rodziny. Wynika z niego, że znany psycholog i seksuolog Helmut Kentler, przez 30 lat celowo przekazywał bezdomne dzieci pod opiekę pedofilom. We współpracy z urzędnikami Berlińskiego Senatu oraz urzędu ds. dzieci i młodzieży, tzw. Jugendamtem. Domy zastępcze złożone z pedofilów zostały założone pod koniec lat 60. XX wieku i funkcjonowały do ok. 2003 roku. Sam Kentler, który był homoseksualistą, także zaadoptował co najmniej trzech chłopców. Czy oni także byli molestowani seksualnie, nie wiadomo. Śledztwo w tej sprawie wciąż trwa. Wiadomo natomiast, że Kentler utrzymywał przyjazne relacje z pedofilami u których umieszczał „trudną młodzież”, co nierzadko oznaczało dzieci niepełnosprawne umysłowo lub fizycznie, na co urzędnicy się godzili, bo Kentler był wówczas gwiazdą wśród pedagogów. A wielu z nich także miało skłonności „pedo-seksualne”. Kentler często gościł w radiu i telewizji, a jego poradnik na temat dziecięcej seksualności trafił do wielu niemieckich domów. Nie ukrywał przy tym wcale swoich poglądów na temat „seksualności dzieci uwolnionej od ciasnego gorsetu moralności”. Otwarcie mówił o tym, że ojcowie zastępczy są w stanie „wytrzymać „z tymi niesfornymi i umysłowo ograniczonymi dziećmi” tylko dlatego, że „są w nich zakochani”. Gwałcenie chłopców przez ich przybranych ojców miało pomóc w „ich socjalizacji”.
( wpolityce.pl)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz