6 kwietnia 2020

Portret wyborcy PiS.


Dziś zaproponuję Wam rolę obserwatorów popularnej gry "Prawda czy fałsz". To gra logiczna z pytaniami  z różnych dziedzin.  Uczestnicy bawią się i uczą.W tej grze wezmę udział ja oraz dwie panie. Oto one.

Paulina Nowosielska: Koniec zmowy strachu w pracy | Polska Times
To jest Paulina Nowosielska, dziennikarka. W 
mediach pracuje od dwudziestu lat. Na jej artykuł, zamieszczony 5.08.2019 w Gazecie Prawnej trafiłam przypadkiem. Wydał mi się na tyle interesujący, że wiadomości w nim zawarte postanowiłam włączyć do gry. 



A to jest dr hab Ewa Marii Marciniak, która zajmuje się psychologicznymi aspektami komunikacji społecznej i zachowaniami politycznymi. Od 2016  r. jest  dyrektorem Instytutu  Nauk Politycznych w Warszawie.


 Otóż, obie panie spotkały się wcześniej, by przygotować potrzebny do tej gry "Portret  Wyborcy PiS".

"Kim jest wyborca PiS?  Wyższy poziom neurotyczności, uważają się za demokratów".
Ponieważ tak się składa, że jest to też artykuł o mnie, postanowiłam z uwagą- i wielką atencją dla naukowych  autorytetów- do gry się przygotować.
Studiowałam ten tekst sumiennie, jednak nie znalazłam odpowiedzi na kilka- dla tej gry istotnych- pytań. 
 Jaką grupę objęto badaniami? Jaką przyjęto metodologię? Gdzie jest bibliografia?

 A teraz czas już na zabawę w "portret wyborcy  PiS".  
No to zaczynamy ...
1. Mają przeświadczenie, że działania ich partii ukierunkowane są na dobro ogółu. PRAWDA.
2. Nie widzą w decyzjach wybranych przez siebie polityków egoizmu, ale dostrzegają egoistyczne postawy u przeciwników. FAŁSZ.
3. Uważają się za demokratów, przede wszystkim dlatego, że reguły demokracji umożliwiły ich przedstawicielom zdobycie władzy. FAŁSZ.
4. W 2007 r. na PiS głosowało 36 proc mieszkańców wsi, w 2011 r. - 43 proc., a w 2015 r. – 50 proc. Widać, że ta partia sukcesywnie podbiera elektorat Ludowcom. PRAWDA.
4. Częściej są to również osoby starsze, głęboko wierzące i regularnie uczestniczące w praktykach religijnych. FAŁSZ.
5. Dużym błędem byłoby uznanie, że są to ludzie mało aktywni politycznie. Jest dokładnie na odwrót. PRAWDA
6. Co więc uważają za swoją nadrzędną cechę?Sumienność, mówią o wytrwałości w dążeniu do celu, ambicji, stanowczości, prawdomówności, konsekwencji w działaniu, systematyczności, pracowitości, uporządkowaniu. PRAWDA.
7. Jednocześnie inne badania pokazują, że ten elektorat nie dość pewnie porusza się po świecie. Chodzi o wyzwania związane z rynkiem pracy, mobilnością, przebranżowieniem. FAŁSZ.
8. Badania przeprowadzone już w 2013 r. pokazały bardzo jasno, czego od polityków PiS oczekują wyborcy: stabilizacji na rynku pracy, obrony miejsc zatrudnienia. PRAWDA.
9. Wracając do samooceny, ten elektorat cechuje zdecydowanie wyższy, niż u innych wyborców, poziom neurotyczności. Pytanie dziennikarki:
Ma pani na myśli niską odporność na stres?
Bardziej tendencję do 1) zamartwiania się  2) doświadczania niezbyt przyjaznych uczuć wobec innych 3)zachowania podszyte lękiem, co z kolei komponuje się ze wspomnianą już  4)niepewnością w codziennym życiu. FAŁSZ  razy cztery.
10. Kolejną cechą jest niski poziom ugodowości. Bo jeśli ugodowość rozumiemy jako unikanie konfliktów, chęć współpracy i budowania kompromisów, to tych wartości nie ma tu za wiele. FAŁSZ. 
11. Co ciekawe, wyborcy PiS uważają to za pozytywną część swojej osobowości. A to dlatego, że wspomniana wcześniej sumienność oznacza dla nich też upór, nieustępliwość. FAŁSZ. 
12. Ugodowość kojarzy im się więc z zawieraniem zgniłych kompromisów, rezygnacją z wyznawanych wartości. PRAWDA (z wyraźnym naciskiem na "zgniłych")
13. Co ważne, wyborcy PiS uważają, że człowiek powinien przestrzegać norm społecznych, które wytworzyły się w danej kulturze. W efekcie zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości świetnie odnajdują się w zorganizowanych działaniach, których celem jest podtrzymywanie tych norm i gdzie wszystko jest z góry ustalone. PRAWDA.
14. Uważają się za demokratów, ale przede wszystkim dlatego, że reguły demokracji umożliwiły ich przedstawicielom zdobycie władzy. FAŁSZ.
15. Badania CBOS z 2017 r. pokazują, że w porównaniu z innymi wyborcami, jest w tej grupie najwięcej cech związanych z konserwatyzmem i orientacją antyliberalną. PRAWDA.
16. 84 proc. wyborców PiS mówi, że państwo musi przede wszystkim? spełniać funkcje opiekuńcze, i to na wysokim poziomie (badania CBOS).  Ponad 80 proc. uważa, że takie świadczenia, jak opieka zdrowotna, bezpłatny dostęp do szkół muszą być zapewnione. PRAWDA. (z zastrzeżeniem do "przede wszystkim")
17.  -A czego oczekuje od swojej partii?
Absolutnie nadrzędne oczekiwanie dotyczy dotrzymywania obietnic. Następnie jest trzymanie się dotychczasowego stylu sprawowania władzy. A ta opiera się na systemie hierarchicznym?, który co do zasady potrzebuje najwyższego autorytetu. Jest nim niezmiennie Jarosław Kaczyński, któremu wyborcy przypisują wyłącznie pozytywne cechy. PRAWDA ( system hierarchiczny? polecam paniom post z przykładem dobrego, społecznego działania  KLUCZ)
18. Oznacza to akceptację hierarchicznych relacji. Ich zdaniem każda jednostka musi być komuś podporządkowana. Poczynając na relacjach rodzinnych, przez zawodowe, po polityczne, społeczne. FAŁSZ.
19 . Na ile jest to wierny elektorat?
Wierny i konsekwentny. Blisko 90 proc. głosujących na PiS w ostatnich wyborach do PE to wyborcy z 2015 r. PRAWDA.
20. Gdy partia powstawała w 2001 r. sondaże mówiły o dużym poziomie wyalienowania części jej elektoratu, gromadziła ludzi niewykształconych, niepewnych jutra pesymistów, niezorientowanych w polityce. FAŁSZ
 21. To wtedy pojawiły się stereotypy, które nie pasują do 2019 r. PRAWDA.
23. Nowe badania widzą wyborców Prawa i Sprawiedliwości jako zdecydowanie większych optymistów, mających silne poczucie podmiotowości i wpływu na bieg zdarzeń. PRAWDA.
                           Wynik:13 do 12.  

Chciałoby się zaśpiewać na tę grę i badanie- "Tyle samo prawd ile kłamstw rządzi całym światem twym...", więc albo metodologia przygotowania tej gry zawiodła, albo ja jestem nietypowym wyborcą PiS.
                                  Wnioski
Zastanawia mnie informacja: "Nowe badania widzą wyborców Prawa i Sprawiedliwości jako zdecydowanie większych optymistów, mających silne poczucie podmiotowości i wpływu na bieg zdarzeń".To lakoniczne zdanie stwierdzić ma ogromną zmianę jaka zaszła w osobowości wyborców prawicy od 2001 r.  

W osobowości wyborców nie zaszła żadna zmiana!
Zmiana zaszła tylko w sposobie ich przedstawiania przez nieprzychylne jej, liberalne  media.
 Tyle tylko, że zmiana ta jest jeszcze za mała.
  Kiedyś wolno było  bezkarnie zniekształcać  polską historię, kpić z prawicy, utożsamiając ją z moherowymi babciami, którym przed wyborami trzeba zabrać dowód. Wszyscy pamiętają pogardliwe zachowania przedstawicieli ówczesnej władzy i jej lidera Donalda Tuska. Dziś wszyscy oni rozliczani są za każde słowo, za każdy pogardliwy gest i każde kłamstwo. Punktowani są rzeczowo i bezlitośnie, z logiką której zawsze brakowało intelektualnej, samozwańczej "elicie" z szeregów Platformy. 
I wreszcie doszliśmy do kolejnego terminu ukutego na potrzeby tego ugrupowania. Elita intelektualna.
Dodajmy jeszcze- postkomunistyczna- elita intelektualna. I nie chodzi tu o znajomość tajników wiedzy z fizyki kwantowej czy powieści Kafki. Chodzi o wyznaczanie pewnych kanonów zachowań, które byłyby wzorem dla innych. Z perspektywy czasu chyba już łatwiej  ocenić, jak te kanony wyglądają w wydaniu przedstawicieli PO (szukałam podobnej analizy na łamach gazety- portret wyborcy PO- ale nie znalazłam, czy powstała?)
 Jak brzmiałaby w ich wykonaniu odpowiedź na postawione w badaniu pytanie?
 -Co uważają za swoją nadrzędną cechę?
Wyborcy PiS odpowiedzieli tak:
Sumienność, wytrwałości w dążeniu do celu, ambicja, stanowczość, prawdomówność, konsekwencja w działaniu, systematyczność, pracowitość, uporządkowanie. 
Zresztą, w kontekście wydarzeń z czasów  sprawowania władzy przez PO, lepiej żeby ich zwolennicy na to pytanie nie odpowiadali. 
Właśnie. I doszłam do kolejnego ważnego tematu, ale w badaniu przedstawionym przez Gazetę Prawną, nie poświęcono temu wiele miejsca.  Wiarygodność. To wartość i  jeden z wyznaczników, dzięki któremu wokół PiS gromadzi się coraz więcej wyborców. 
 A najważniejsze, co należy wydrukować złotymi literami, to zdolność przewidywania wydarzeń, którą liderzy prawicy wykazują w każdej okoliczności, a której  Platforma nigdy nie posiądzie.
 Ta zdolność nigdy nie będzie w jej zasięgu. 

 Dlaczego jeszcze opozycja traci wyborców?


Powodów jest wiele.  Jednym z nich  są artykuły podobne do tego, który został zamieszczony w Gazecie Prawnej. 
Już w samym tytule czytelnik znajduje odnośnik do nastawienia, z jakim powinien go przeczytać.

"Kim jest wyborca PiS? Wyższy poziom neurotyczności, uważają się za demokratów".

[ "Neurotyczność – jedna z wielkiej piątki cech osobowości polegająca na silnym niezrównoważeniu emocjonalnym o charakterze nerwicowym, niskiej odporności na stres i skłonności do popadania w stany lękowe". (przyp. mój)] 

Dopiero dużo  później  w artykule następuje wyjaśnienie, co pani doktor politolg miała na myśli- zamartwianie się, niepewność w życiu, nieprzyjazne uczucia do innych (do kogo? o tym już nie napisano). Ten zabieg nazywa się manipulacją. 

 Bębenek podbija dodatkowo drugie zdanie w tytule: "Uważają się za demokratów". Jednoznaczne nastawienie do wyborcy PiS już osiągnięte. I z nim wchodzi się w dalszą lekturę artykułu. Uważny czytelnik, gdy już dobrnie do końca, dochodzi do wniosków, których autorki chyba się nie spodziewały. Pomijając kilka nieścisłości i mocno przesadzonych zdań (typu  stadna hierarchia) wyborca PiS jawi się  jako człowiek, na którym można polegać. Sumienny i pracowity.  

To osoba, która nerwowo reaguje na "zgniłe kompromisy", nie licujące z jej systemem wartości. 

Co to za system? Całkiem przyzwoity! Przyzwoity system przyzwoitego człowieka! 

 W dzisiejszym świecie, gdzie wojny są na porządku dziennym, gdzie panuje cwaniactwo i  zakłamanie, gdzie malwersacje nie są powodem do wstydu, a przejawem życiowego sprytu, gdzie wartość życia ludzkiego jest tylko czczym hasłem na sztandarach polityków,  ja , pani doktor i pani redaktor, poczytuję sobie za wielki zaszczyt i honor, że wychowano mnie w poszanowaniu dla tradycyjnych wartości. W Polsce coraz więcej ludzi dostrzega, że wartości proponowane przez postkomunistów, to wartości, które prowadzą na skraj przepaści.  Na szczęście w naszych genach jest coś takiego, co w tym artykule określono jako "nerwowość wynikającą z niezgody na zawieranie zgniłych kompromisów". Na szczęście! 

 Dzięki niej żyjemy teraz w wolnej Polsce.

Dlaczego jeszcze Platforma traci swój elektorat?

Rozpływa się namalowany wiele lat temu i wciąż konserwowany przez liberalne media obraz wyborcy PiS: zapyziały chłop na traktorze, moherowa babcia w katedrze, wielodzietne rodziny z brzuchatymi od piwska tatusiami, brak obycia i oczytania, zerowa wiedza o świecie i polityce, nowoczesność, ale tylko objawiająca się w zakupie garnków Zeptera.  
Drogie panie, autorki. 
To nie wyborcy PiS się zmienili, co uwidoczniły wasze "nowe badania". Oni są wciąż tacy sami. 
    To zmienia się sposób odbioru " pisiorów" przez wasz elektorat. Trudno się z tym pogodzić, więc najlepiej przyjąć i rozpowszechnić taką narrację, że to nowoczesność zajrzała pod strzechy.W waszym artykule znalazło to wyraz w słowach "Gdy partia powstawała w 2001 r. (...)  gromadziła ludzi niewykształconych, niepewnych jutra pesymistów, niezorientowanych w polityce". 
Właśnie dlatego zapytałam na początku o badania, metody, bibliografię. Na podstawie jakich badań w artykule zostały zawarte informacje o wykształceniu i brakach w politycznej orientacji?
Z moich wieloletnich obserwacji wynika, że ludzie ukrywali w swoich miejscach pracy poparcie dla PiS, ponieważ sympatie dla prawicy były passe, oznaczały wiochę i kołtuństwo. Taką strategię   przyjęły liberalne elity, wspierane przez unijnych graczy: przedstawić zwolennika prawicy, Polaka, pisiora, jako towar niepełnowartościowy, za który trzeba się wstydzić.
 I dziś jeszcze  czytamy w mediach społecznościowych, że przyznanie się w niektórych firmach do sympatii dla prawicy grozi koleżeńskim ostracyzmem.
Dlatego, śmiem twierdzić, szanowna pani doktor, że przedstawione tu "wyniki badań" znacznie mijają się z prawdą.
  System wartości wśród tej części społeczeństwa wciąż, od lat wielu, od dziesięcioleci, może nawet od stuleci jest taki sam: coś jest czarne, albo białe.
              Pięknie  pisał o tym kiedyś Julian Kawalec w powieści "Tańczący jastrząb":  w szarości najłatwiej ukryć zło.
                     Prawda czy fałsz? 
         Dziękuję obu paniom za świetną zabawę!  



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz